Okno

I

Po szybie spływa łzawy poranek,

Ślad kropli rosy odkrywa świt.

Zamykam w dłoni porozrzucane

W ciepłej pościeli samotne sny.


Otwierasz oczy, badasz niepewnie,

Czy lęk wieczorny zabrała noc.

Rozgrzaną dłonią kamień poduszki

Zamieniasz w ciepły, puszysty koc.


Ref.

Porozmawiajmy o tym

Dziś rano, dziś wieczorem.

Choć stare są kłopoty

I zawsze jest nie w porę.


Porozmawiajmy o tym,

Zacznijmy od początku.

Zabawmy się w szukanie

Zagubionego wątku.



III

Wczoraj utkałam, nie mogąc zasnąć,

Najbliższej wiosny pajęczy sztych.

Splątałam nici cieni i blasków,

Szept o poranku, wieczorny krzyk.


Znak zapytania na twojej twarzy

Zsunął z mojego policzka łzę.

Na mokrej skórze znów się panoszy

Poranne światło, wieczorny cień.


Ref.

Porozmawiajmy o tym...




< Powrót