Piosenka prawie pozytywna

Ref.

Jak prosty rym, wpleciony w pieśń codzienną,

Jak para skrzydeł, wiszących u powały,

Jak cienia cień, bez śladu swego cienia

W sprawie buntu nie mam nic do powiedzenia.


I

Stoję na drodze i czekam na wiatr,

Od pustych smutków odwracam się tyłem

I kombinuję jak uwiecznić mam

Wesołe stadko wędrujących pomyłek.


W zasadzie nigdy nie jest aż tak błogo,

By wszelki zamęt uznawać za niebyły.

Czasem na drodze nie spotka wszak nikogo

Wesołe stadko wędrujących pomyłek.


Ref.

Jak prosty rym wpleciony w pieśń codzienną...


II

Myśl niecierpliwa otula się kocem.

Przecież do końca brakuje kilku stacji.

A chłód poskromi, odpędzi zimne noce

Łagodny szereg bardzo szczerych deklaracji.


Nie zawsze trzeba patrzeć prosto w twarz.

Zamykam oczy na blask wielkich racji.

Szarpany wstydem bierze nogi za pas

Łagodny szereg bardzo szczerych deklaracji.


Ref.

Jak prosty rym wpleciony w pieśń codzienną...



< Powrót