Prywatnie

1

Bez specjalnie wielkich planów,

Spektakularnych olśnień, znaków

Do prywatnego andergrandu

Odchodzę z zadeptanych szlaków.



Tam zakurzone stosy książek,

Płyty otwarte jak motyle,

Starej gazety ciężkie oczy,

Co wertykalnie się nie mylą.



Ref.

Miało być smutno oraz mądrze,

Wnikliwie i nietuzinkowo.

Kino rumuńskie albo duńskie

I ciężkie wieloznaczne słowa.



A ja tak bardzo jednoznacznie

Zaczynam urlop od romansu,

Zagryzam starym „detektywem”

Bez przepijania i dystansu.



2

Niedoczytana zgraja czeka,

A każda z nich z zagiętym rogiem.

Taki przyjaciel o poranku

Wieczorem będzie twoim wrogiem...



Więc stosy niespełnionych marzeń,

Przesadnie intelektualnych,

Spowijam mgłą nieznanych wzruszeń,

Zaliczam do nieaktualnych.



Ref.

Miało być smutno oraz mądrze...



3

W moim podziemiu nieformalnym

Zapach parzonej świeżo kawy,

W czerwone wino blask wtulony,

Miękkie fotele, głupie sprawy.



I taki banał, że aż miło,

Banał, o którym wstyd wspominać.

Lecz tylko w takim się oddycha

Powietrzem baśni, smakiem wina.

Ref.

Miało być smutno oraz mądrze...



< Powrót