Babcia

Kiedy Babcia robiła tort

zlatywały się wszystkie kury z podwórka

sąsiedzi zaglądali przez dziurkę od klucza

wsadzali nos w nie swoje aromaty


Kiedy Babcia robiła tort

ksiądz zrzucał sutannę

żeby wyjść jej naprzeciw

ze srebrną paterą


Kiedy Babcia robiła tort

zamykały się usta

wsiowym chłopakom na przystanku


Babciu

przetrzyj dłonie szybciutko

podkoloruj odrosty

i przed swoim ostatnim

papierosem

zejdź ładnie z portretu


jeszcze dziś

będziesz w wierszu


Bytom, 20 listopada 2010



< Powrót