Nad lasem

I na mocno nadrąbane lasy

pociąg pośpieszny kładł szerokie echo

Cz. Miłosz: Nad miastami


Siekiera przyłożona do pnia

wygląda tak:


Najpierw są grube ręce

nawinięte na trzon

od drewna oddziela je

warstwa potu

zasługuje na więcej

a otrzyma zaledwie

możliwość powrotu

naznaczona resztkami

wierzchniej warstwy

ostrza właściwie nie widać

moment pędu

przetworzony na cios

to ułamek sekundy


Kiedy miną pierwsze przymrozki

trzeba jeszcze nazbierać tarniny na nalewkę

Kolce te same

które raniły smukłe palce

prababki

Gdy zamiatała spódnicą

podłogę

pojedyncze drzazgi spod pieca

wczepiały się w lniany materiał

i tak do końca

świata



< Powrót